0 Comments

Gigant streamingowy Netflix po raz pierwszy oficjalnie potwierdził, jak szeroko sięga po narzędzia sztucznej inteligencji w swojej działalności. Ted Sarandos, współdyrektor generalny firmy, ujawnił, że w ciągu ostatniego roku aż 300 filmów i seriali powstało przy wsparciu AI na różnych etapach produkcji. To przełomowe oświadczenie rzuca nowe światło na strategię technologiczną platformy.

Skala i zakres zastosowania AI

Według Sarandosa, sztuczna inteligencja nie ogranicza się już tylko do algorytmów rekomendacyjnych, ale obejmuje procesy twórcze, takie jak pisanie scenariuszy, generowanie efektów wizualnych, montaż, a nawet tworzenie ścieżek dźwiękowych. W praktyce oznacza to, że w przypadku 300 tytułów AI pełniła funkcję wspomagającą lub, w niektórych przypadkach, kluczową. Dla porównania, w 2024 roku Netflix wyprodukował około 800 oryginalnych produkcji, co oznacza, że ponad jedna trzecia z nich korzystała z tej technologii.

Eksperci z branży zwracają uwagę, że takie działania mogą znacząco przyspieszyć proces produkcji i obniżyć koszty. „AI pozwala nam szybciej testować różne warianty narracyjne i efekty wizualne, co w tradycyjnym modelu zajmowałoby tygodnie lub miesiące” – komentuje jeden z analityków rynku streamingowego. Z drugiej strony pojawiają się obawy o wpływ na zatrudnienie w sektorze kreatywnym.

Reakcje i kontekst branżowy

Informacja ta wywołała mieszane reakcje w środowisku filmowym. Związki zawodowe scenarzystów i reżyserów wyraziły zaniepokojenie, że automatyzacja może prowadzić do redukcji etatów i deprecjacji pracy ludzkiej. „To nie jest tylko kwestia efektywności, ale także etyki i jakości artystycznej” – powiedział przedstawiciel jednej z gildii. Netflix zapewnia jednak, że AI jest narzędziem, a nie zastępstwem dla twórców.

Warto przypomnieć, że Netflix nie jest jedyną platformą inwestującą w tę technologię. Disney, Amazon Prime Video i HBO Max również testują rozwiązania oparte na AI, chociaż żadna z tych firm nie ujawniła dotychczas tak szczegółowych danych. Według raportu firmy analitycznej Gartner, do 2028 roku aż 70% nowych treści wideo w streamingu będzie przynajmniej częściowo generowanych przez AI.

Przyszłość produkcji filmowej

Decyzja Netflixa o transparentności w tej kwestii może być sygnałem dla całej branży. „Chcemy, aby nasi widzowie i twórcy rozumieli, jak ewoluuje proces powstawania treści” – podkreślił Sarandos. Firma planuje dalsze inwestycje w rozwój własnych narzędzi AI, w tym w generatywne modele językowe i systemy do analizy preferencji widzów.

W kontekście globalnym, wykorzystanie AI w produkcji filmowej budzi również pytania prawne dotyczące praw autorskich i własności intelektualnej. Wiele krajów, w tym Stany Zjednoczone i Unia Europejska, pracuje nad regulacjami, które mają uregulować te kwestie. Netflix, jako lider rynku, może stać się przypadkiem testowym dla przyszłych przepisów.

Foto: images.pexels.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Related Posts