Demis Hassabis, szef Google DeepMind i laureat Nagrody Nobla, wyraził poważne zaniepokojenie tempem rozwoju sztucznej inteligencji. W opublikowanym niedawno wywiadzie stwierdził, że ludzkość znajduje się na progu stworzenia AGI (Artificial General Intelligence), czyli systemu dorównującego możliwościom poznawczym człowieka. Jego zdaniem, nikt nie jest w stanie przewidzieć, jakie będą tego konsekwencje.
Hassabis podkreślił, że obecne modele językowe i systemy uczące się wykazują zdolności, które jeszcze kilka lat temu wydawały się niemożliwe. AGI, według niego, może pojawić się w ciągu najbliższych kilku lat, a nie dekad, jak wcześniej sądzono. To stawia przed naukowcami, rządami i społeczeństwem pilne pytania o bezpieczeństwo i etykę.
„Nikt nie wie na pewno, co się wydarzy” – powiedział Hassabis, nawiązując do nieprzewidywalności zaawansowanych systemów AI. Jego zdaniem, bez odpowiednich regulacji i mechanizmów kontroli, ryzyko utraty panowania nad sztuczną inteligencją jest realne. Wskazał na potrzebę globalnej współpracy w zakresie tworzenia standardów bezpieczeństwa, podobnych do tych stosowanych w przemyśle nuklearnym czy lotniczym.
Eksperci zwracają uwagę, że rozwój AGI może przynieść zarówno ogromne korzyści – w medycynie, edukacji czy walce ze zmianami klimatu – jak i poważne zagrożenia, w tym masowe bezrobocie, dezinformację czy niekontrolowane systemy autonomiczne. Hassabis wezwał do transparentności badań nad AI oraz do tworzenia „czerwonych linii”, których nie powinny przekraczać nawet najbardziej zaawansowane modele.
Wypowiedź noblisty wpisuje się w szerszą debatę, która toczy się od miesięcy w środowisku technologicznym. Wielu liderów branży, w tym Elon Musk i Sam Altman, wielokrotnie apelowało o wstrzymanie prac nad najbardziej zaawansowanymi systemami do czasu opracowania skutecznych zabezpieczeń. Hassabis, choć optymistycznie nastawiony do potencjału AI, podkreśla, że ignorowanie ryzyka może doprowadzić do globalnych konsekwencji.
Foto: images.pexels.com