Gracze rzucają sobie wyzwania, które przekraczają granice rozsądku
Społeczność fanów gier RPG od lat poszukuje ekstremalnych doświadczeń, które wystawią na próbę nie tylko umiejętności taktyczne, ale i cierpliwość. Najnowszym hitem wśród hardkorowych graczy stało się przejście Pathfinder: Wrath of the Righteous na poziomie trudności Unfair – i to z dodatkowymi, absurdalnymi ograniczeniami. Wyzwanie to, opisane przez redakcję GRYOnline.pl 10 lipca 2026 roku, uznawane jest za jedno z najbardziej wymagających w dziejach gatunku.
Dlaczego akurat Pathfinder?
Gra studia Owlcat Games od początku słynęła z brutalnego poziomu trudności, opartego na złożonych zasadach papierowego pierwowzoru. Jednak dopiero połączenie trybu Unfair (gdzie przeciwnicy mają podwojone statystyki i zadają potrójne obrażenia) z zasadą „no reload” oraz zakazem korzystania z magii leczącej sprawiło, że nawet weterani zaczęli nazywać to „piekłem na ziemi”. Według danych z forum Steam, mniej niż 0,1% graczy ukończyło grę na tym poziomie bez żadnych modyfikacji.
„To jak próba przepłynięcia oceanu na tratwie z papieru – każdy błąd kończy się katastrofą” – skomentował jeden z graczy na oficjalnym subreddicie gry.
Strategie i kulisy wyzwania
Gracze podejmujący się tego zadania muszą perfekcyjnie planować każdą walkę, wykorzystywać wszystkie dostępne buffy i często polegać na szczęściu w rzutach kośćmi. Popularnym trikiem jest tworzenie postaci o maksymalnej obronie (AC) i unikaniu bezpośrednich starć, co jednak wydłuża czas rozgrywki do setek godzin. Dla porównania, standardowe przejście gry zajmuje około 80–100 godzin, podczas gdy ekstremalne wyzwanie może zająć nawet 400 godzin.
Pathfinder: Wrath of the Righteous, wydany w 2021 roku, doczekał się już kilku dodatków i jest uznawany za jeden z najważniejszych tytułów w nurcie crpg. Jego skomplikowany system klas, umiejętności i zaklęć daje niemal nieograniczone możliwości, ale jednocześnie karze za każdy nietrafiony wybór.
Wpływ na społeczność
Wyzwanie to stało się tematem licznych streamów i filmów na YouTube, gdzie gracze dzielą się swoimi porażkami i spektakularnymi zwycięstwami. Niektórzy eksperci porównują je do słynnych „speedrunów” w Dark Souls, ale podkreślają, że Pathfinder wymaga nie tylko refleksu, ale przede wszystkim głębokiej wiedzy o mechanikach gry.
Czy takie ekstremalne podejście ma sens? Dla wielu graczy to właśnie pokonywanie niemożliwych przeszkód stanowi esencję RPG. Jak mówi stare przysłowie graczy: „Im trudniej, tym lepiej” – a w tym przypadku lepiej już być nie może.
Foto: images.pexels.com