0 Comments

Rynek robotyki domowej zyskuje kolejnego gracza, który celuje w najbardziej czasochłonne obowiązki. Firma z Doliny Krzemowej wprowadziła do przedsprzedaży maszynę zdolną do składania ubrań oraz porządkowania pościeli. Cena urządzenia wynosi blisko 8 tysięcy dolarów, co stawia je w kategorii produktów luksusowych, dostępnych głównie dla zamożnych gospodarstw domowych.

Nowy robot, zaprezentowany na początku lipca 2026 roku, wykorzystuje zaawansowane algorytmy widzenia komputerowego i chwytaki o wysokiej precyzji. Według producenta, urządzenie jest w stanie rozpoznać różne rodzaje tkanin i dostosować sposób składania do konkretnego elementu garderoby. To krok naprzód w porównaniu z wcześniejszymi modelami, które często miały problemy z delikatnymi materiałami czy nietypowymi fasonami.

Eksperci zwracają uwagę, że automatyzacja domu wciąż koncentruje się na rozwiązywaniu problemów osób o wysokich dochodach. „Technologie takie jak ta są najpierw wdrażane w segmentach premium, a dopiero z czasem, po obniżeniu kosztów produkcji, trafiają do szerszego grona odbiorców” – zauważa dr Anna Kowalska, analityczka rynku robotyki z Politechniki Warszawskiej.

Podobny trend obserwowano w przypadku odkurzaczy automatycznych, które jeszcze dekadę temu kosztowały kilka tysięcy złotych, a dziś są powszechnie dostępne.

Automatyzacja domowa rozwija się dynamicznie. Według raportu Międzynarodowej Federacji Robotyki, w 2025 roku globalna sprzedaż robotów domowych wzrosła o 18% w porównaniu z rokiem poprzednim. Głównymi motorami wzrostu są roboty sprzątające i koszące trawniki. Nowe urządzenie do składania prania może otworzyć kolejną niszę rynkową, choć jego cena na razie ogranicza popyt.

Producenci podkreślają, że robot nie tylko składa ubrania, ale także potrafi ułożyć poduszki na łóżku, co może być pomocne dla osób z ograniczeniami ruchowymi. W dłuższej perspektywie, podobne rozwiązania mogą trafić do hoteli, pralni przemysłowych czy domów opieki, gdzie automatyzacja odciąży personel.

Pomimo entuzjazmu, pojawiają się głosy krytyczne. Niektórzy użytkownicy obawiają się, że wysoki koszt urządzenia sprawi, iż stanie się ono kolejnym gadżetem dla bogatych, pogłębiając przepaść technologiczną. Inni zwracają uwagę na kwestie prywatności – robot wyposażony w kamery i czujniki może gromadzić dane o domownikach. Producent zapewnia jednak, że wszystkie dane są przetwarzane lokalnie, a nie przesyłane do chmury.

Przyszłość automatyzacji domowej wydaje się obiecująca, ale na razie pozostaje domeną tych, którzy mogą sobie pozwolić na wydatek rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych. Czy za kilka lat robot składający pranie stanie się standardem w każdym domu? Czas pokaże, ale obecny trend wskazuje, że pierwszeństwo mają zawsze ci z grubszym portfelem.

Foto: images.pexels.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Related Posts