0 Comments

Współczesne gry z gatunku Action RPG (ARPG) często dzielą graczy na dwa obozy: tych, którzy tęsknią za „starą szkołą” i tych, którzy cenią nowoczesne udogodnienia. W niedawnej wypowiedzi jeden z głównych twórców Path of Exile (PoE) – Jonathan Rogers – wskazał na fundamentalną różnicę, która jego zdaniem decyduje o odbiorze tych produkcji. Chodzi o filozofię rozwoju postaci.

Dwie szkoły projektowania progresji

Według Rogersa, tradycyjne ARPG, takie jak Diablo 2 czy wczesne wersje Path of Exile, stawiają na progresję opartą na „pionowym” wzroście mocy. Gracz zdobywa kolejne poziomy, umiejętności i przedmioty, które czynią go coraz silniejszym w walce z potworami. Nowoczesne gry, jak Diablo 4 czy Last Epoch, często wprowadzają więcej „poziomej” progresji – otwierają nowe opcje, kombinacje umiejętności i systemy, które zmieniają sposób gry, ale niekoniecznie dają natychmiastowe poczucie potęgi.

„W starych ARPG chodziło o to, byś czuł, jak twoja postać staje się bogiem. W nowych często projektujemy tak, byś miał więcej narzędzi, ale niekoniecznie większą siłę” – powiedział Rogers w wywiadzie dla portalu PC Gamer.

Dlaczego to ma znaczenie?

Różnica ta wpływa na długoterminowe zaangażowanie graczy. Badania rynku gier (np. raporty Newzoo z 2025 roku) pokazują, że tytuły z silnym „pionowym” wzrostem mocy utrzymują graczy średnio o 30% dłużej w trybie endgame. Z kolei gry z naciskiem na „poziomą” progresję częściej przyciągają nowych odbiorców, którzy nie chcą spędzać setek godzin na grindzie.

Przykładem może być nadchodząca liga Path of Exile, o której GGG opublikowało garść informacji. Deweloperzy zapowiedzieli nowy system „Ascendancy 2.0”, który ma łączyć oba podejścia – dawać graczom zarówno poczucie wzrostu siły, jak i nowe opcje taktyczne. To próba pogodzenia oczekiwań weteranów i nowicjuszy.

Kontekst rynkowy

W 2026 roku rynek ARPG jest wyjątkowo konkurencyjny. Diablo 4 regularnie otrzymuje sezony, Last Epoch zyskuje na popularności, a Path of Exile 2 zbliża się do premiery. Zdaniem analityków, kluczem do sukcesu będzie właśnie balans między tradycyjną progresją a nowoczesnymi mechanikami. Wypowiedź Rogersa może być sygnałem, że GGG zamierza postawić na sprawdzone rozwiązania, ale w nowej odsłonie.

Dla graczy oznacza to jedno: jeśli tęsknisz za czasami, gdy każdy nowy poziom czuć było w walce, najnowsza liga PoE może być strzałem w dziesiątkę. Jeśli wolisz eksperymentować z buildami – nowy system również ma coś do zaoferowania.

Foto: images.pexels.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Related Posts