Unia Europejska po raz kolejny nie ma dobrych wieści dla miłośników fizycznych wydań gier. W najnowszej wypowiedzi przedstawiciel Komisji Europejskiej stwierdził, że nie ma realnych narzędzi, aby zmusić producentów do dalszego wspierania nośników optycznych. Sprawa nabrała rozgłosu po tym, jak weteranka branży gier ostro skrytykowała strategię Sony, które – jak twierdzi – celowo zwlekało z decyzją o rezygnacji z płyt, czekając na ruch Rockstara.
Brak unijnych narzędzi do ochrony fizycznych nośników
Komisarz odpowiedzialny za cyfryzację i rynek wewnętrzny wprost przyznał, że Bruksela nie może skutecznie interweniować w sprawie stopniowego odchodzenia od gier na płytach. Według urzędnika, decyzje dotyczące formatu dystrybucji należą wyłącznie do producentów i wydawców, a ingerencja w ich strategię biznesową byłaby niezgodna z zasadami wolnego rynku. Stanowisko to wywołało falę krytyki wśród graczy, którzy obawiają się, że całkowite przejście na cyfrę pozbawi ich prawa do własności i możliwości odsprzedaży używanych tytułów.
– Unia Europejska wielokrotnie podkreślała znaczenie praw konsumentów, ale w przypadku gier wideo nasze kompetencje są ograniczone. Nie możemy nakazać firmom produkcji płyt, jeśli uznały one, że model cyfrowy jest bardziej opłacalny – powiedział komisarz podczas konferencji prasowej.
Krytyka strategii Sony
Szczególnie gorące emocje wzbudziła wypowiedź znanej projektantki gier, która w ostrych słowach oceniła działania Sony. Według niej japoński gigant celowo wstrzymywał się z ogłoszeniem rezygnacji z fizycznych wydań, czekając na ruch Rockstara – twórcy serii Grand Theft Auto. Sugeruje to, że Sony obawiało się negatywnej reakcji rynku i wolało, aby to inny, równie potężny wydawca jako pierwszy złamał status quo.
– Sony czekało, aż Rockstar wykona pierwszy krok. To cyniczna strategia, która pozwala im uniknąć odpowiedzialności za zmianę standardów na rynku – skomentowała weteranka branży w wywiadzie dla jednego z branżowych portali.
Konsekwencje dla graczy i rynku wtórnego
Odejście od nośników fizycznych ma daleko idące skutki. Gracze tracą możliwość wypożyczania, odsprzedaży czy kolekcjonowania pudełkowych wydań. Ponadto, w przypadku zamknięcia sklepów cyfrowych, dostęp do zakupionych tytułów może być zagrożony. Eksperci zwracają uwagę, że podobne sytuacje miały już miejsce w przeszłości, np. gdy Sony planowało wyłączenie serwerów dla PlayStation 3 i PS Vity, co wywołało masowe protesty.
Rockstar i Sony na razie nie skomentowały tych doniesień. Jedno jest pewne – przyszłość fizycznych gier wisi na włosku, a Unia Europejska nie zamierza w tej sprawie podejmować żadnych działań.
Foto: images.pexels.com