0 Comments

Coraz częściej słyszy się głosy, że przyszłość gier wideo należy do streamingu. Wizję taką przedstawiają m.in. wydawcy odpowiedzialni za takie hity jak GTA 6. Jednak niedawna sytuacja z grą Aliens: Fireteam Elite na Nintendo Switch pokazuje, że ta technologia ma też ciemną stronę, a konsumenci mogą zostać z niczym.

Koniec dostępu do gry po trzech latach

Posiadacze Aliens: Fireteam Elite na konsoli Nintendo Switch z przerażeniem odkryli, że stracili do niej dostęp. Wszystko przez to, że gra była dostępna wyłącznie w modelu chmurowym. Serwery zostały wyłączone zaledwie trzy lata po premierze, co w praktyce oznacza, że zakupiony produkt przestał istnieć dla graczy.

To doskonały przykład na to, jak krucha potrafi być cyfrowa własność. W przypadku tradycyjnych nośników fizycznych, gracz może cieszyć się swoją kolekcją przez dekady. W modelu streamingowym wszystko zależy od decyzji wydawcy i kondycji jego serwerów.

Streaming przyszłością? Nie wszyscy są przekonani

Przedstawiciele branży, w tym osoby związane z produkcją GTA 6, wieszczą, że streaming stanie się dominującą formą dystrybucji gier. Argumentują to wygodą, brakiem konieczności posiadania wydajnego sprzętu oraz dostępnością na różnych urządzeniach. Jednak przypadki takie jak Aliens: Fireteam Elite pokazują, że ta wizja ma poważne mankamenty.

Eksperci zwracają uwagę, że w modelu subskrypcyjnym czy chmurowym gracze nie są właścicielami gier, a jedynie dzierżawią dostęp do nich. W każdej chwili wydawca może zmienić warunki lub całkowicie zakończyć wsparcie. Dla wielu graczy to nieakceptowalne ryzyko.

Co to oznacza dla przyszłości rynku?

Sytuacja z Aliens: Fireteam Elite może być sygnałem ostrzegawczym dla całej branży. Jeśli streaming ma się stać standardem, konieczne są jasne regulacje prawne chroniące konsumentów. W przeciwnym razie zaufanie do cyfrowych platform może zostać poważnie nadszarpnięte.

Warto również pamiętać, że technologia chmury wciąż się rozwija. Być może w przyszłości uda się wypracować model, który będzie korzystny zarówno dla wydawców, jak i graczy. Na razie jednak historia z Obcym pokazuje, że do pełnej cyfryzacji rynku jeszcze daleka droga.

Foto: images.pexels.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Related Posts