Niewinna z pozoru aplikacja pogodowa, wbudowana w system Windows 11, potrafi zużyć ponad 1,2 GB pamięci RAM. To wynik znacznie odbiegający od oczekiwań użytkowników, którzy chcą jedynie szybko sprawdzić prognozę. Dla porównania, analogiczny widget w systemie macOS potrzebuje jedynie około 250 MB, czyli niemal pięć razy mniej.
Skala problemu
Zjawisko zostało zauważone przez użytkowników i potwierdzone w testach przeprowadzonych przez redakcję GRYOnline.pl. Aplikacja pogodowa, która powinna działać w tle i nie obciążać systemu, potrafi w pewnych sytuacjach zużyć więcej pamięci niż niektóre gry czy programy do edycji wideo. Problem nasila się szczególnie po dłuższym czasie pracy systemu, gdy aplikacja zbiera dane o lokalizacji i aktualizuje widżety na pulpicie.
Eksperci zwracają uwagę, że to nie pierwszy raz, kiedy podstawowe komponenty Windowsa 11 są krytykowane za nadmierne zużycie zasobów. W przeszłości podobne zarzuty dotyczyły Eksploratora plików czy procesu SearchIndexer. W przypadku aplikacji pogodowej skala problemu jest jednak wyjątkowa, bo mówimy o narzędziu, które dla wielu osób jest jedynie wygodnym dodatkiem, a nie kluczowym elementem systemu.
Dlaczego tak się dzieje?
Przyczyną może być sposób, w jaki aplikacja pobiera i przetwarza dane meteorologiczne. Windows 11 często utrzymuje wiele procesów w tle, które odpowiadają za aktualizację widżetów, synchronizację z usługami Microsoftu oraz integrację z paskiem zadań. Każdy z tych procesów może zajmować dodatkową pamięć, a w połączeniu z błędami optymalizacyjnymi daje efekt w postaci gigabajtowego zapotrzebowania na RAM.
„To typowy problem z aplikacjami tworzonymi w technologii webowej, które zamiast natywnych rozwiązań wykorzystują silniki przeglądarek. Taki kod jest łatwiejszy w utrzymaniu, ale znacznie bardziej zasobożerny” – zauważa jeden z deweloperów zajmujących się optymalizacją oprogramowania.
Co to oznacza dla użytkowników?
Dla osób posiadających komputery z 8 GB pamięci RAM, aplikacja pogodowa może realnie wpływać na wydajność systemu, zwłaszcza podczas pracy z wieloma programami jednocześnie. W skrajnych przypadkach może prowadzić do spadków płynności działania, a nawet zmuszać system do korzystania z pliku stronicowania na dysku, co dodatkowo obciąża nośniki SSD.
Microsoft nie odniósł się jeszcze oficjalnie do tych doniesień. Część użytkowników sugeruje, że problem można rozwiązać, wyłączając widżety w ustawieniach systemu lub korzystając z alternatywnych aplikacji pogodowych, takich jak Weather Mate czy Foreca. Warto jednak pamiętać, że podstawowe narzędzia systemowe powinny działać bez zarzutu, bez konieczności poszukiwania zamienników.
Redakcja GRYOnline.pl zapowiada, że będzie śledzić rozwój sytuacji i sprawdzi, czy nadchodzące aktualizacje systemu poprawią wydajność aplikacji. Na ten moment użytkownicy Windows 11 mogą jedynie liczyć na własne kombinacje w ustawieniach lub czekać na reakcję producenta.
Foto: images.pexels.com