Fani serii Grand Theft Auto od dawna zastanawiali się, dlaczego kolejne odsłony kultowej serii pojawiają się na komputerach osobistych z kilkumiesięcznym, a nawet kilkuletnim opóźnieniem w stosunku do wersji konsolowych. Najnowsze GTA 6 nie będzie wyjątkiem – premiera na PC planowana jest dopiero po debiucie na PlayStation 5 i Xbox Series X/S. Weteran Rockstar Games w niedawnym wywiadzie zdradził kulisy tej decyzji, wskazując zarówno na kwestie techniczne, jak i czysto biznesowe.
Głównym powodem, dla którego deweloper decyduje się na taką strategię, jest chęć uniknięcia zbędnego ryzyka. Według byłego pracownika studia, proces konwersji gry na różne konfiguracje sprzętowe PC jest niezwykle złożony i czasochłonny. „Na konsolach mamy do czynienia z zamkniętymi, jednolitymi platformami. W przypadku PC musimy przetestować tysiące kombinacji kart graficznych, procesorów i sterowników. To ogromne wyzwanie logistyczne, które może opóźnić premierę lub skutkować problemami technicznymi” – tłumaczy rozmówca portalu GRYOnline.pl.
Nie bez znaczenia pozostają również finanse. Debiut na konsolach generuje ogromne przychody w krótkim czasie, co pozwala sfinansować późniejszą, dopracowaną wersję pecetową. „To po prostu opłacalne. Gracze konsolowi są przyzwyczajeni do wyższej ceny w dniu premiery, a my możemy skupić się na optymalizacji dla PC bez presji czasu” – dodaje weteran. Podobna strategia była stosowana przy okazji GTA V, które na PC trafiło dopiero półtora roku po premierze na konsolach, a mimo to sprzedało się w milionach egzemplarzy.
Opóźnienie premiery GTA 6 na PC nie jest więc przypadkowe, a przemyślaną taktyką, która ma zapewnić grze sukces zarówno pod względem technicznym, jak i finansowym. Gracze pecetowi będą musieli uzbroić się w cierpliwość, ale mogą liczyć na bardziej dopracowany produkt.
Foto: images.pexels.com