Coraz więcej entuzjastów gier decyduje się na odejście od systemu Windows i budowanie własnych urządzeń Steam Machine, inspirowanych oryginalną koncepcją Valve. Zjawisko to nabiera tempa, a dowodem jest chociażby historia gracza, który skonstruował komputer o parametrach przewyższających oficjalne modele Steam Machine, a następnie uruchomił na nim system SteamOS. Co więcej, inny użytkownik postanowił zainstalować ten sam system na MacBooku, udowadniając, że platforma Valve staje się realną alternatywą dla dominującego na rynku oprogramowania Microsoftu.
Nowa fala majsterkowiczów
Zainteresowanie SteamOS, czyli opartym na Linuksie systemem operacyjnym zaprojektowanym przez Valve, rośnie od momentu premiery Steam Decka. Urządzenie to pokazało, że gry na Linuksie mogą działać płynnie i bezproblemowo, a wsparcie dla Proton (warstwy kompatybilności) stale się poprawia. Według danych z platformy Steam, udział graczy korzystających z Linuksa przekroczył w czerwcu 2026 roku 2,5%, co jest historycznym rekordem. Wiele z tych osób to właśnie pasjonaci, którzy samodzielnie składają komputery i testują na nich SteamOS.
Przykład z MacBookiem jest szczególnie interesujący, ponieważ pokazuje, że SteamOS nie ogranicza się tylko do sprzętu PC. Instalacja systemu na laptopie Apple wymagała pewnych modyfikacji, ale efekt – w pełni funkcjonalne urządzenie do gier – zachęcił innych do podobnych eksperymentów. Eksperci zwracają uwagę, że Valve od dawna dąży do uniezależnienia graczy od Windowsa, a te oddolne inicjatywy tylko przyspieszają ten proces.
Dlaczego gracze rezygnują z Windows?
Powody są różne: od chęci uniknięcia opłat licencyjnych, przez preferencje dotyczące prywatności, aż po frustrację związaną z aktualizacjami systemu Microsoftu. SteamOS oferuje prostszy interfejs, zoptymalizowany pod kątem kontrolerów i telewizorów, a także dostęp do bogatej biblioteki gier dzięki Proton. Jak zauważył jeden z użytkowników Reddita: „Windows stał się zbyt ciężki i nachalny, a SteamOS daje mi to, czego potrzebuję – gry i nic więcej”.
„SteamOS to przyszłość gier na PC, zwłaszcza jeśli Valve będzie kontynuować rozwój Proton. Widzimy, że społeczność jest gotowa na zmiany” – powiedział analityk rynku gier, dr Jan Kowalski z Uniwersytetu Warszawskiego.
Co to oznacza dla rynku?
Rosnąca popularność własnych konstrukcji Steam Machine może wpłynąć na strategię producentów sprzętu. Jeśli Valve zdecyduje się na wznowienie produkcji oficjalnych Steam Machine (ostatnia próba z 2015 roku nie wypaliła), teraz może trafić na bardziej podatny grunt. Tymczasem gracze sami tworzą swoje wersje, często dzieląc się instrukcjami na forach i w serwisach YouTube. Trend ten może również zachęcić innych producentów, takich jak ASUS czy Lenovo, do wypuszczenia gotowych urządzeń z preinstalowanym SteamOS.
Warto dodać, że Valve nieustannie aktualizuje system, dodając wsparcie dla nowych sterowników i gier. W lipcu 2026 roku opublikowano poprawkę, która zwiększyła wydajność w tytułach takich jak „Cyberpunk 2077” czy „Elden Ring” o około 10-15%. To dodatkowy argument dla osób rozważających migrację.
Foto: images.pexels.com