0 Comments

Przedłużenie kontrowersyjnych regulacji

Parlament Europejski zdecydował o przedłużeniu obowiązywania mechanizmu Chat Control 1.0 do 2028 roku. Oznacza to, że platformy takie jak Discord, Xbox Live czy komunikatory internetowe nadal będą zobowiązane do skanowania prywatnych wiadomości w poszukiwaniu treści związanych z wykorzystywaniem seksualnym dzieci. Decyzja ta spotkała się z ostrą krytyką organizacji broniących praw cyfrowych, które od lat wskazują na ryzyko masowej inwigilacji obywateli.

Polscy europosłowie w większości za

W głosowaniu nad przedłużeniem przepisów 33 europosłów z Polski opowiedziało się za utrzymaniem regulacji. To znacząca liczba, biorąc pod uwagę, że polska delegacja liczy 52 mandaty. Głosy poparcia pochodziły głównie z frakcji Europejskiej Partii Ludowej oraz grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. Przeciwko zagłosowało 15 polskich deputowanych, głównie z frakcji Zielonych i Lewicy.

„To nie jest walka z pedofilią, to legalizacja masowej inwigilacji. Chat Control 1.0 to prawny łom, który otwiera drzwi do kontrolowania każdego obywatela” – komentuje dr hab. Anna Kowalska, ekspertka ds. ochrony danych osobowych z Uniwersytetu Warszawskiego.

Jak działa Chat Control 1.0?

Mechanizm opiera się na algorytmach analizujących treść wiadomości tekstowych, zdjęć i plików wysyłanych przez użytkowników. Platformy są zobowiązane do raportowania podejrzanych materiałów do organów ścigania. Krytycy zwracają uwagę, że system nie odróżnia treści nielegalnych od legalnych, a fałszywie pozytywne wyniki mogą naruszać prywatność milionów osób. Według danych Europejskiej Rady Ochrony Danych, w 2025 roku odnotowano ponad 2 miliony błędnych zgłoszeń.

Reakcje branży technologicznej

Przedstawiciele Microsoftu (właściciela Discorda i Xboksa) wyrazili rozczarowanie decyzją. W oficjalnym oświadczeniu firma podkreśliła, że wdrożenie wymaganych technik skanowania będzie kosztowne i skomplikowane technicznie. „Jesteśmy zobowiązani do ochrony dzieci, ale obecne rozwiązanie może prowadzić do nadużyć” – czytamy w komunikacie. Z kolei mniejsze platformy, takie jak Signal czy Telegram, już zapowiedziały, że nie będą implementować systemu, ryzykując blokadę w Unii Europejskiej.

Co dalej?

Przedłużenie obowiązywania przepisów do 2028 roku oznacza, że Komisja Europejska ma czas na przygotowanie nowej, bardziej precyzyjnej wersji regulacji. Eksperci sugerują, że konieczne jest wprowadzenie mechanizmów gwarantujących ochronę prywatności, takich jak niezależna kontrola algorytmów czy możliwość odwołania się od decyzji systemu. Tymczasem organizacje pozarządowe zapowiadają składanie skarg do Trybunału Sprawiedliwości UE.

Foto: images.pexels.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Related Posts