Społeczność graczy korzystających z konsol Xbox i usług Microsoftu postanowiła zabrać głos w sprawie, która od miesięcy elektryzuje branżę. W sieci pojawiła się petycja, w której fani przedstawiają konkretne żądania wobec giganta z Redmond. Najbardziej kontrowersyjny punkt dotyczy bezpośrednio wynagrodzeń kadry kierowniczej, co ma być formą protestu przeciwko ostatnim falom zwolnień w studiach należących do Xbox Game Studios.
Frustracja narasta od miesięcy
Od początku 2026 roku Microsoft przeprowadził kilka rund redukcji zatrudnienia, które dotknęły m.in. ekipy odpowiedzialne za takie tytuły jak Halo, Gears of War czy Forza Motorsport. Łącznie zwolniono kilkaset osób, co wywołało ogromne niezadowolenie wśród fanów. Wielu z nich zarzuca zarządowi brak transparentności i stawianie zysków ponad jakość produkcji oraz dobro pracowników.
Petycja, która w ciągu kilkunastu godzin zebrała już kilkadziesiąt tysięcy podpisów, zawiera pięć głównych postulatów. Najważniejszy z nich to żądanie obniżenia premii i bonusów dla członków zarządu Microsoft Gaming o 50% do czasu, aż sytuacja kadrowa w studiach się ustabilizuje. Zdaniem sygnatariuszy, to właśnie decyzje podejmowane na szczycie doprowadziły do chaosu organizacyjnego i utraty zaufania społeczności.
Długofalowe skutki dla marki Xbox
Analitycy rynkowi zwracają uwagę, że obecna sytuacja może wpłynąć na plany Microsoftu dotyczące kolejnej generacji konsol. Według danych z raportu NPD Group, sprzedaż Xbox Series X|S w pierwszym półroczu 2026 roku spadła o 12% w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego. Część ekspertów wiąże ten spadek właśnie z brakiem zaufania do stabilności platformy i niepewnością co do przyszłości flagowych serii.
„Fani nie są głusi na to, co dzieje się za kulisami. Zwolnienia w studiach, które przez lata budowały tożsamość Xboxa, to cios w markę, z którego trudno będzie się podnieść bez konkretnych działań naprawczych” – komentuje w rozmowie z nami Piotr Kowalski, analityk rynku gier z firmy GameInsight. „Żądanie obniżenia wypłat dla szefostwa to symboliczny gest, ale pokazuje, jak głęboka jest frustracja” – dodaje.
Microsoft jak dotąd nie odpowiedział oficjalnie na petycję. Rzecznik prasowy koncernu przekazał jedynie, że firma „jest świadoma opinii społeczności i stale analizuje możliwości poprawy komunikacji”. Dla wielu graczy to jednak za mało – oczekują konkretnych deklaracji i harmonogramu zmian.
Przypomnijmy, że podobne nastroje towarzyszyły społeczności PlayStation po zamknięciu studia Japan Studio w 2021 roku. Wówczas Sony musiało zmierzyć się z długotrwałą falą krytyki, która osłabiła zaufanie do marki na kilka lat. Czy Microsoft uniknie tego samego losu? Czas pokaże, ale póki co fani nie zamierzają odpuścić.
Foto: images.pexels.com