Trzej najwięksi światowi producenci pamięci RAM – Samsung, SK Hynix oraz Micron – stanęli w obliczu poważnych zarzutów prawnych. Pozew zbiorowy złożony w imieniu konsumentów i firm twierdzi, że korporacje te przez lata koordynowały działania, aby sztucznie zawyżać ceny układów pamięci, wykorzystując swoją dominującą pozycję na rynku.
Szczegóły oskarżenia
Zgodnie z dokumentami sądowymi, do których dotarły media, powodowie zarzucają firmom celowe ograniczanie produkcji oraz wymianę poufnych informacji handlowych. Mechanizm ten miał pozwolić na utrzymanie cen pamięci DRAM i NAND Flash na poziomie wyższym, niż wynikałoby to z naturalnych warunków rynkowych. W pozwie podkreślono, że działania te dotknęły nie tylko zwykłych użytkowników komputerów, ale również producentów elektroniki użytkowej, serwerów i centrów danych.
„To klasyczny przykład kartelu, w którym garstka graczy dyktuje warunki całej branży, kosztem milionów klientów na całym świecie” – czytamy w jednym z fragmentów pozwu, cytowanym przez serwis Gry-Online.pl.
Konsekwencje dla rynku technologicznego
Eksperci zwracają uwagę, że jeśli zarzuty się potwierdzą, skutki dla całego sektora IT mogą być odczuwalne przez lata. Sztucznie zawyżone ceny pamięci w latach 2020–2025 mogły bowiem wpłynąć na wzrost kosztów produkcji smartfonów, laptopów i konsol do gier. Według analityków, średnia marża na pamięciach DRAM w tym okresie była o 30–40% wyższa niż w poprzednich latach, co budzi uzasadnione podejrzenia.
Warto przypomnieć, że nie jest to pierwszy raz, gdy producenci pamięci stają przed podobnymi oskarżeniami. W 2018 roku amerykański Departament Sprawiedliwości nałożył na kilku producentów gigantyczne kary za zmowę cenową na rynku wyświetlaczy LCD. Obecna sprawa może pójść podobną ścieżką, a kwoty odszkodowań mogą sięgać miliardów dolarów.
Reakcje firm i perspektywy
Na razie żadna z oskarżonych spółek nie wydała oficjalnego oświadczenia. Rzecznicy prasowi Samsunga i Microna ograniczyli się do stwierdzenia, że „firmy przestrzegają prawa i będą aktywnie bronić się przed bezpodstawnymi zarzutami”. Tymczasem analitycy rynkowi przewidują, że proces może potrwać kilka lat, a jego finał będzie miał ogromne znaczenie dla przyszłości rynku półprzewodników.
Sprawa ta rzuca nowe światło na mechanizmy globalnego handlu komponentami elektronicznymi. W dobie rosnącego zapotrzebowania na pamięci do sztucznej inteligencji i centrów danych, przejrzystość działań największych producentów staje się kluczowa dla stabilności całego ekosystemu technologicznego.
Foto: images.pexels.com