Valve, firma stojąca za najpopularniejszą platformą dystrybucji cyfrowej gier na świecie, poinformowała o możliwym naruszeniu danych osobowych części klientów. Cyberatak nie dotknął bezpośrednio infrastruktury Steam, ale jednego z partnerów odpowiedzialnego za wysyłkę sprzętu w Europie.
Jak doszło do wycieku?
Jak wynika z komunikatu, do którego dotarł serwis GRYOnline.pl, hakerzy zaatakowali firmę współpracującą z Valve przy realizacji zamówień na fizyczne produkty, takie jak Steam Deck czy kontrolery Steam Controller. W wyniku włamania mogli uzyskać dostęp do danych klientów, którzy dokonywali zakupów przez platformę Steam w ostatnim czasie.
Jakie dane mogły wypłynąć?
Według oficjalnych informacji, w ręce napastników mogły trafić:
- adresy e-mail,
- numery telefonów,
- adresy zamieszkania,
- oraz szczegóły dotyczące zakupów, w tym ceny produktów.
Valve zaznacza, że nie ma dowodów na to, by hakerzy wykorzystali te informacje w jakikolwiek sposób, jednak nie można tego wykluczyć.
Co zrobić, jeśli jesteś klientem Valve?
Firma zaleca zachowanie czujności i monitorowanie swoich kont bankowych oraz wiadomości e-mail pod kątem podejrzanych aktywności. Warto również rozważyć zmianę haseł do konta Steam oraz skorzystanie z uwierzytelniania dwuskładnikowego, jeśli nie zostało ono jeszcze włączone. To nie pierwszy taki przypadek w branży gier – w 2020 roku podobny atak dotknął firmę Capcom, a w 2023 roku hakerzy włamali się do systemów Electronic Arts.
Bezpieczeństwo w erze cyfrowej
Incydenty te pokazują, jak ważne jest dbanie o bezpieczeństwo w sieci, zwłaszcza w kontekście rosnącej liczby cyberataków na firmy i ich klientów. Eksperci ds. cyberbezpieczeństwa podkreślają, że nawet największe platformy nie są w pełni odporne na ataki, dlatego kluczowa jest ostrożność i regularna zmiana haseł. Valve obiecuje dalsze informacje w tej sprawie i współpracuje z organami ścigania oraz firmą zajmującą się cyberbezpieczeństwem, aby wyjaśnić szczegóły incydentu.
Foto: images.pexels.com