W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy ceny pamięci RAM wzrosły średnio o 400%, co oznacza, że moduły pamięci są obecnie około pięciokrotnie droższe niż w analogicznym okresie rok temu. Najbardziej dotkliwe podwyżki dotyczą modułów o największej pojemności, które są kluczowe dla serwerów, stacji roboczych i zaawansowanych komputerów PC. Analitycy rynku ostrzegają, że to nie koniec problemów – prognozy wskazują na dalsze, drastyczne niedobory w nadchodzących miesiącach.
Według danych zebranych przez branżowe serwisy, średnia cena za 16 GB modułu DDR5 wzrosła z około 300 zł do ponad 1500 zł, a moduły 32 GB i 64 GB odnotowały jeszcze większe skoki. Głównym winowajcą jest SK Hynix – jeden z największych producentów pamięci na świecie – który w swoich raportach finansowych potwierdza, że popyt przewyższa podaż, a koszty produkcji rosną z powodu wzrostu cen surowców i energii.
Dlaczego ceny pamięci RAM rosną?
Głównymi przyczynami są: zwiększone zapotrzebowanie na pamięci HBM (High Bandwidth Memory) wykorzystywane w procesorach graficznych do sztucznej inteligencji, ograniczone moce produkcyjne oraz spekulacje na rynku. Producenci tacy jak Samsung i Micron również podnoszą ceny, co wskazuje na ogólnobranżowy trend.
„Wzrost cen jest napędzany przez sztuczną inteligencję i centra danych, które potrzebują ogromnych ilości pamięci. Jednocześnie producenci nie nadążają z rozbudową fabryk, a nowe zakłady powstać mogą dopiero za kilka lat” – mówi w rozmowie z redakcją analityk rynku półprzewodników, dr Marek Nowicki.
Konsekwencje dla konsumentów i firm
Dla przeciętnego użytkownika komputera oznacza to konieczność zapłaty znacznie wyższych kwot za nowe moduły RAM lub rozważenie zakupu używanego sprzętu. Producenci komputerów, tacy jak Dell czy HP, już zapowiedzieli podwyżki cen swoich produktów. Wiele firm IT wstrzymuje modernizację swoich serwerowni, co może spowolnić rozwój usług chmurowych i przetwarzania danych.
Przedsiębiorcy i gracze komputerowi muszą przygotować się na trudniejszy okres. Eksperci doradzają, aby nie zwlekać z zakupem, jeśli planujemy rozbudowę pamięci, ponieważ ceny mogą wzrosnąć jeszcze o 50-100% w ciągu najbliższych miesięcy.
„To najgorszy kryzys na rynku pamięci od dekady. Sytuacja może się unormować dopiero w 2027 roku, kiedy nowe fabryki w USA i Europie zaczną produkować na pełną skalę” – dodaje dr Nowicki.
Co dalej?
W obliczu rosnących cen, warto rozważyć alternatywy, takie jak zakup starszych generacji pamięci (np. DDR4), które również drożeją, ale wolniej. Dla firm kluczowe jest planowanie budżetu z uwzględnieniem ryzyka dalszych wzrostów. W dłuższej perspektywie konieczne będą inwestycje w nowe technologie produkcji, które zwiększą wydajność i obniżą koszty.
Foto: images.pexels.com