Kontrowersje wokół nowej strzelanki MMO
Świat gier komputerowych od lat przyzwyczaił nas do rosnących wymagań sprzętowych, jednak ostatnia zapowiedź studia NCsoft wywołała prawdziwą burzę. Gra Cinder City, nowa strzelanka PvE osadzona w klimacie postapokaliptycznym, początkowo figurowała na platformie Steam z rekomendacją aż 64 GB pamięci RAM. Taka specyfikacja wzbudziła zdumienie zarówno wśród graczy, jak i branżowych analityków.
Błąd na karcie produktu
Jak szybko wyjaśniono, zawrotny wymóg pamięci operacyjnej był wynikiem pomyłki podczas wprowadzania danych na stronie sklepu. Twórcy gry zdementowali informację, zapewniając, że rzeczywiste wymagania będą znacznie niższe i dostosowane do współczesnych standardów. To zdarzenie jednak unaoczniło, jak szybko rozwijają się technologie i jak łatwo o dezinformację w erze cyfrowej dystrybucji.
Kontekst rynkowy i przyszłość
W ostatnich latach średnia ilość pamięci RAM w gamingowych zestawach komputerowych systematycznie rośnie. Według danych Steam Hardware Survey z czerwca 2026 roku, aż 35% użytkowników posiada już 32 GB RAM, a 8% może pochwalić się 64 GB lub więcej. Mimo to, rekomendowanie takiego poziomu w grze AAA wciąż byłoby ewenementem na skalę światową. Dla porównania, najbardziej wymagające tytuły z 2025 roku, takie jak Cyberpunk 2077: Phantom Liberty czy Starfield, zalecały maksymalnie 32 GB RAM.
„Branża gier zmierza w kierunku jeszcze większego wykorzystania pamięci, szczególnie w kontekście ray tracingu i zaawansowanej sztucznej inteligencji. Jednak skok z 32 do 64 GB w ciągu jednej generacji byłby nie tylko trudny do uzasadnienia technicznie, ale także wykluczyłby ogromną część graczy” – komentuje Michał Kowalski, redaktor naczelny magazynu „PC Gamer Polska”.
Co dalej z Cinder City?
Studio NCsoft nie ujawniło jeszcze oficjalnie poprawionych wymagań, ale zobowiązało się do ich publikacji przed premierą gry. Incydent ten może być przestrogą dla innych deweloperów, aby dokładniej weryfikować dane publikowane w sklepach cyfrowych. Gracze natomiast mogą odetchnąć z ulgą – przynajmniej na razie 64 GB RAM nie stanie się nowym standardem.
Foto: images.pexels.com