0 Comments

Wieloletni fani studia CD Projekt RED z niepokojem obserwują najnowsze posunięcia dewelopera. Ogłoszenie kolejnego, już drugiego dodatku fabularnego do gry Wiedźmin 3: Dziki Gon, zatytułowanego „Pieśń przeszłości”, spotkało się z mieszanymi uczuciami społeczności. Choć z jednej strony nowa zawartość do kultowej produkcji z 2015 roku jest miłą niespodzianką, z drugiej – wielu graczy wyraża rozczarowanie, że studio nie skupia się na rozwoju Cyberpunka 2077.

Nowa zawartość po latach

CD Projekt RED poinformowało o planach wydania „Pieśni przeszłości” ponad jedenaście lat po premierze oryginalnego Wiedźmina 3. Dla porównania, pierwszy duży dodatek, „Serca z kamienia”, ukazał się już w 2015 roku, a kolejny, „Krew i wino”, w 2016. Tymczasem Cyberpunk 2077, który zadebiutował w 2020 roku, doczekał się jak dotąd tylko jednego rozszerzenia – „Widma wolności” z 2023 roku. Fani czują się zatem pominięci, oczekując od studia większego wsparcia dla tytułu osadzonego w realiach futurystycznego Night City.

Głos społeczności

Na forach dyskusyjnych i w mediach społecznościowych nie brakuje głosów krytyki. Jeden z użytkowników Reddita napisał: „To jak policzek w twarz dla wszystkich, którzy uwierzyli w wizję Cyberpunka i kupili grę w dniu premiery. Zamiast nowej zawartości dla CP77 dostajemy kolejny dodatek do 11-letniego Wiedźmina”. Inny gracz dodał: „Rozumiem sentyment do Wiedźmina, ale Cyberpunk ma ogromny potencjał, który wciąż nie został w pełni wykorzystany”. Warto przypomnieć, że po burzliwym starcie Cyberpunk 2077 doczekał się wielu poprawek i aktualizacji, które znacząco poprawiły jego odbiór. Gra odzyskała zaufanie części graczy, a dodatek „Widma wolności” został ciepło przyjęty zarówno przez krytyków, jak i fanów.

Strategia studia pod lupą

Decyzja CD Projekt RED o powrocie do Wiedźmina 3 może wynikać z chęci utrzymania zainteresowania marką przed premierą kolejnej odsłony serii. Studio pracuje obecnie nad nowym Wiedźminem (projekt Polaris), a także nad kolejną grą z uniwersum Cyberpunka. Niemniej jednak, wybór momentu na ogłoszenie dodatku do starszego tytułu wydaje się kontrowersyjny. Analitycy branżowi zwracają uwagę, że rynek gier oczekuje od deweloperów regularnego wsparcia dla najnowszych produkcji. „Gracze przyzwyczaili się do modelu games as a service, gdzie nowa zawartość pojawia się systematycznie. Powrót do starszej gry po tak długim czasie może być odebrany jako brak priorytetów” – komentuje analityk rynku gier, Michał Nowak.

„Pieśń przeszłości” ma być opowieścią o wydarzeniach, które miały miejsce przed główną fabułą Wiedźmina 3. Według nieoficjalnych informacji, dodatek ma wprowadzić nowe lokacje, postacie i questy, które rzucą nowe światło na historię Geralta z Rivii. Premiera planowana jest na 2027 rok.

Niezależnie od emocji, jakie budzi decyzja CD Projekt RED, jedno jest pewne – zarówno Wiedźmin 3, jak i Cyberpunk 2077 mają silne i oddane społeczności. To, czy nowy dodatek zadowoli fanów, okaże się dopiero po jego premierze. Tymczasem gracze Cyberpunka 2077 wciąż mają nadzieję, że studio nie zapomniało o ich ulubionym tytule i w przyszłości zaprezentuje kolejne rozszerzenia do gry osadzonej w uniwersum Mike’a Pondsmitha.

Foto: images.pexels.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Related Posts