Studio Zaum po debiucie z Disco Elysium, grą uznawaną za kamień milowy w narracyjnym RPG, stanęło przed nie lada wyzwaniem. Ich najnowsze dzieło, Zero Parades, to tytuł, który wzbudza skrajne emocje – z jednej strony zachwyca głębią i estetyką, z drugiej zaś irytuje własnymi ograniczeniami. Recenzenci zgodnie podkreślają, że to produkcja pełna kontrastów, która niepotrzebnie sabotuje własny potencjał.
Pochwała dla świata i narracji
Zero Parades kontynuuje tradycję Zaum w tworzeniu niezwykle bogatych, psychodelicznych światów. Gra oferuje złożoną, wielowarstwową opowieść, w której gracz ma realny wpływ na bieg wydarzeń. Dialogi są napisane z pietyzmem, a system umiejętności przypomina ten znany z Disco Elysium, pozwalając na prowadzenie rozgrywki na wiele sposobów. Wiele recenzji podkreśla, że to właśnie narracja i projekt postaci są najmocniejszymi punktami gry, oferując godziny wciągającej, intelektualnej przygody.
Gdzie leży problem?
Niestety, jak wskazują autorzy recenzji, Zero Parades cierpi na szereg problemów technicznych i projektowych, które psują ogólne wrażenie. Głównym zarzutem jest balans trudności oraz momentami frustrujący system walki, który wydaje się być niedopracowany. Gracze często napotykają na sytuacje, w których ich postać, mimo wysokich statystyk, nie radzi sobie w kluczowych momentach, co prowadzi do niepotrzebnego restartowania gry. Dodatkowo, niektóre decyzje fabularne są przedstawione w sposób niejasny, co może zniechęcić nawet najbardziej cierpliwych odbiorców.
„Zero Parades to gra, która chce być wszystkim naraz – głębokim dramatem, politycznym thrillerem i filozoficzną przypowieścią. Czasem to działa, ale często kończy się bałaganem.” – fragment recenzji z gry-online.pl
Kontekst i porównania
W porównaniu do poprzednich tytułów Zaum, Zero Parades wydaje się być bardziej ambitne, ale mniej dopracowane. Podczas gdy Disco Elysium było precyzyjnie wyważone, nowa gra sprawia wrażenie, jakby twórcy chcieli zmieścić zbyt wiele pomysłów w jednym tytule. To przypomina losy innych gier indie, które próbowały przełamać konwencje, ale ostatecznie ucierpiały na skutek zbyt rozbudowanej, niespójnej wizji. Mimo to, dla fanów gatunku i miłośników niekonwencjonalnych narracji, Zero Parades może okazać się fascynującym, choć wymagającym doświadczeniem.
Podsumowanie
Zero Parades to tytuł, który z pewnością znajdzie swoich zwolenników, ale nie jest to gra dla każdego. To produkcja, która wymaga cierpliwości i wyrozumiałości dla niedoskonałości. Jeśli jesteś gotów przebrnąć przez frustrujące momenty, nagrodą będzie jedna z najbardziej oryginalnych historii w grach wideo ostatnich lat. Jednak jeśli oczekujesz dopracowanego, płynnego doświadczenia, być może lepiej poczekać na łatki lub rozważyć inne tytuły.
Foto: images.pexels.com