Czy Gothic Remake był zbyt łatwy? Deweloperzy odpowiadają
Zespół odpowiedzialny za powstanie odświeżonej wersji kultowego „Gothica” postanowił odpowiedzieć na głosy społeczności, która od dawna domagała się większego wyzwania. Gracze, którzy mieli okazję zapoznać się z wcześniejszymi wersjami demonstracyjnymi, zwracali uwagę, że przeciwnicy padali zbyt łatwo, a walka traciła swój pierwotny, brutalny charakter. Teraz, po wprowadzeniu zmian, fani mogą odetchnąć z ulgą – potwory w Kolonii Górniczej znów są groźne.
„W oryginalnym 'Gothiku’ każdy wilk czy goblin mógł być śmiertelnym zagrożeniem dla początkującego Bezimiennego. Powrót do tych korzeni, gdzie każda potyczka wymaga taktyki i ostrożności, to krok w dobrym kierunku” – komentuje jeden z beta testerów na forum.
Większe wyzwanie, większa satysfakcja
Zmiany, które wprowadzono, nie są kosmetyczne. Deweloperzy z Alkimia Interactive i THQ Nordic Barcelona postanowili znacząco zwiększyć punkty życia oraz obrażenia zadawane przez wrogów. Co więcej, poprawiono także sztuczną inteligencję, która teraz skuteczniej flankuje i reaguje na ruchy gracza. W praktyce oznacza to, że bez odpowiedniego przygotowania i opanowania mechaniki walki, nawet spotkanie z kilkoma szczuropodobnymi stworzeniami może zakończyć się śmiercią.
Koniec z „one-shotowaniem”
Wielu weteranów serii narzekało, że w remake’u przeciwnicy byli zbyt łatwi do pokonania, co odbierało grze ducha przygody i ryzyka. Jak podaje serwis GRYOnline.pl, twórcy postanowili zaradzić tej nudzie. Teraz, zamiast szybkiego eliminowania wrogów, gracze będą musieli dokładnie planować swoje ataki, uniki i korzystać z otoczenia. To powrót do stylu rozgrywki, który uczynił oryginał tak wyjątkowym.
Co to oznacza dla nowych graczy?
Dla osób, które nie miały styczności z pierwowzorem, podwyższony poziom trudności może być zniechęcający. Jednak jak pokazują przykłady innych gier z gatunku soulslike, wysoki próg wejścia często przekłada się na większe zaangażowanie i satysfakcję z pokonywania kolejnych przeszkód. Gothic Remake, podobnie jak pierwowzór, nie będzie tytułem, który wybacza błędy, ale właśnie to stanowi o jego sile.
Deweloperzy zapowiadają również, że w finalnej wersji gry znajdą się opcje dostosowania trudności, aby każdy mógł cieszyć się przygodą we własnym tempie. Na razie jednak fani mogą być spokojni – Bezimienny znów będzie musiał ciężko pracować na swoją sławę.
Foto: images.pexels.com