0 Comments

Morgan Freeman, jeden z najbardziej rozpoznawalnych aktorów Hollywood, w niedawnym wywiadzie zdradził, że w swojej długiej karierze żałuje jednej rzeczy – tego, że nigdy nie wcielił się w postać superbohatera. Jak sam przyznał, z zazdrością patrzy na Denzela Washingtona, który w ostatnich latach z powodzeniem dołączył do uniwersum komiksowych adaptacji.

Niespełnione ambicje aktorskiej legendy

Freeman, który ma na koncie role w takich produkcjach jak Skazani na Shawshank, Siedem czy Jeździec znikąd, wyznał, że zawsze fascynowały go historie o bohaterach z nadludzkimi mocami. W rozmowie z mediami podkreślił, że chciałby kiedyś zagrać postać z komiksu, ale nigdy nie otrzymał takiej propozycji. „Denzel robi to, co ja chciałem robić – powiedział aktor, odnosząc się do roli w nadchodzącym filmie o Czarnym Charakterze z uniwersum DC (Black Adam).

„Zawsze myślałem, że superbohaterowie to świetna zabawa. Niestety, nikt nie zaproponował mi takiej roli, a ja sam nie zabiegałem o to wystarczająco mocno” – mówi Freeman.

Denzel Washington jako nowy superbohater

Denzel Washington, który w przeszłości grywał głównie role dramatyczne, w 2026 roku zadebiutuje w filmie Black Adam jako tytułowy antybohater. Dla wielu fanów to zaskakujący wybór, ale Washington udowodnił już, że potrafi zagrać zarówno twardziela, jak i postać z głębią. Jego rola w Dzień treningu czy Kolekcjonerze pokazała, że świetnie czuje się w wymagających, fizycznych kreacjach.

Freeman, który w 2005 roku wcielił się w postać Lucjusza Foxa w trylogii Batman Christophera Nolana, przyznał, że mimo swoich żali cieszy się z sukcesu młodszego kolegi. „Denzel to niesamowity aktor. Jeśli ktoś miałby wskrzesić ten gatunek, to właśnie on” – dodał.

Kariera pełna sukcesów, ale i wyrzeczeń

Morgan Freeman ma na koncie Oscara za rolę w Za wszelką cenę oraz liczne nominacje. Jego charakterystyczny głos i charyzma uczyniły go jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci w kinie. Jednak, jak sam przyznaje, niektóre decyzje w karierze podejmował zbyt zachowawczo, co sprawiło, że ominęły go role, które dziś uważa za wymarzone.

Fani aktora mogą mieć nadzieję, że jego słowa dotrą do reżyserów filmów superbohaterskich i wkrótce zobaczymy go w takiej produkcji. Na razie pozostaje nam czekać na kolejne projekty z jego udziałem, a także na premierę Black Adama z Washingtonem w roli głównej.

Foto: images.pexels.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Related Posts