Najnowsze nieoficjalne doniesienia sugerują, że koncern z Redmond zamierza ograniczyć ofertę swojego abonamentowego serwisu wyłącznie do tytułów pochodzących ze studiów należących do Xboxa. Według przecieków, które pojawiły się w branżowych kanałach informacyjnych, Microsoft miałby zaprzestać dodawania do Game Passa gier wydawanych przez zewnętrzne firmy. Informacja ta wywołała jednak spore kontrowersje wśród społeczności graczy, którzy podchodzą do niej z dużą rezerwą.
Niepewne źródło plotki
Pogłoski opierają się na wpisie anonimowego użytkownika na forum ResetEra, który twierdzi, że słyszał o takim pomyśle od osoby związanej z branżą. Brak jednak jakiegokolwiek potwierdzenia ze strony Microsoftu, a sama firma – jak dotąd – nie skomentowała tych doniesień. Gracze zwracają uwagę, że podobne plotki pojawiały się już wielokrotnie w przeszłości i za każdym razem okazywały się nieprawdziwe.
– To już kolejny raz, gdy ktoś próbuje wróżyć koniec Game Passa w obecnej formie. Pamiętam podobne spekulacje sprzed dwóch lat, gdy mówiono o rezygnacji z gier day-one – komentuje w rozmowie z naszym portalem Mateusz Kowalski, analityk rynku gier. – Na razie nie ma żadnych twardych dowodów, a Microsoft konsekwentnie inwestuje w różnorodność katalogu.
Game Pass jako kluczowy element strategii Xboxa
Abonamentowy serwis od lat stanowi fundament strategii giganta z Redmond. Dzięki regularnemu dodawaniu zarówno hitów od zewnętrznych wydawców, jak i tytułów niezależnych, Xbox Game Pass zyskał miliony subskrybentów na całym świecie. Ewentualne ograniczenie oferty wyłącznie do gier własnych studia mogłoby znacząco osłabić jego atrakcyjność.
Warto przypomnieć, że w 2024 roku Microsoft ogłosił, iż w Game Passie pojawiło się ponad 50 tytułów od firm trzecich, w tym takie produkcje jak Lies of P czy Persona 3 Reload. Analitycy szacują, że udział gier spoza ekosystemu Xboxa w całkowitej liczbie nowości wynosi około 40–45%.
Gracze nie dają wiary plotkom
W mediach społecznościowych i na forach dyskusyjnych przeważają głosy sceptyczne. Użytkownicy zwracają uwagę, że Microsoft nie miałby interesu w tak radykalnym posunięciu, które mogłoby zniechęcić subskrybentów. – Gdyby to była prawda, Xbox podpisałby sobie wyrok śmierci na rynku subskrypcji – pisze jeden z użytkowników Reddita. – Bez gier od EA, Ubisoftu czy innych wydawców Game Pass straciłby połowę swojej wartości.
Niektórzy spekulują, że plotka może być celowym działaniem mającym na celu przetestowanie reakcji rynku przed ewentualnymi zmianami w polityce abonamentowej. Na razie jednak brak jakichkolwiek wiarygodnych źródeł potwierdzających te doniesienia.
Przyszłość Game Passa pozostaje więc tematem gorących dyskusji, ale na razie opiera się wyłącznie na niepotwierdzonych spekulacjach. Gracze mogą być spokojni – póki Microsoft milczy, nie ma powodów do obaw.
Foto: images.pexels.com