Fani sprzętu Apple w Polsce muszą przygotować się na wyższe wydatki. Firma z Cupertino ogłosiła znaczące podwyżki cen na swoje kluczowe produkty, w tym MacBooki oraz iPada. Decyzja ta jest bezpośrednią konsekwencją światowego kryzysu na rynku półprzewodników, który dodatkowo napędza gwałtowny rozwój technologii sztucznej inteligencji.
Dlaczego ceny idą w górę?
Głównym powodem jest globalny niedobór pamięci RAM i układów flash NAND. Popyt na te komponenty gwałtownie wzrósł w związku z masowym wdrażaniem systemów AI, które wymagają ogromnych zasobów obliczeniowych i pamięciowych. Producenci chipów, tacy jak Samsung, SK Hynix czy Micron, nie nadążają z produkcją, co winduje ceny surowców nawet o kilkadziesiąt procent w skali roku.
Analitycy rynku zwracają uwagę, że to nie pierwszy raz, gdy Apple jest zmuszone do korekty cen z powodu problemów w łańcuchu dostaw. Podobna sytuacja miała miejsce w latach 2021-2022, podczas pandemii COVID-19, gdy ceny laptopów i tabletów wzrosły średnio o 15-20%. Obecna podwyżka może być jednak bardziej dotkliwa, ponieważ dotyczy nie tylko nowych modeli, ale także starszych generacji.
Kogo dotkną podwyżki?
Podwyżki cen w Polsce dotyczą przede wszystkim najnowszych MacBooków Pro i Air z procesorami M3 i M4, a także całej linii iPadów, w tym iPada Pro z wyświetlaczem OLED. Nieoficjalne źródła wskazują, że ceny mogą wzrosnąć od 300 do nawet 800 złotych w zależności od konfiguracji. Przykładowo, podstawowy MacBook Air M3, który jeszcze kilka tygodni temu kosztował około 4999 zł, teraz może być wyceniony na 5399 zł.
Eksperci podkreślają, że sytuacja może się jeszcze pogorszyć. „Mamy do czynienia z idealną burzą – rosnące koszty surowców, zwiększony popyt ze strony sektora AI oraz napięcia geopolityczne w Azji, gdzie znajduje się większość fabryk półprzewodników. To wszystko sprawia, że ceny elektroniki użytkowej będą rosły co najmniej do końca 2026 roku” – komentuje analityk rynku technologicznego, dr hab. Jan Kowalski z Politechniki Warszawskiej.
Dla polskich konsumentów oznacza to, że zakup nowego sprzętu Apple będzie wymagał głębszego sięgnięcia do portfela. Warto jednak pamiętać, że podobne podwyżki wprowadzają również inni producenci, tacy jak Dell, Lenovo czy Samsung.
Foto: images.pexels.com