Minęło już 14 lat od premiery ostatniej odsłony kultowej serii gier snowboardowych SSX. Choć wydawca, Electronic Arts, nie ogłosił żadnych planów dotyczących kontynuacji, w internecie ponownie rozgorzały dyskusje na temat możliwego powrotu tej marki. Fani, szczególnie na forach i w mediach społecznościowych, coraz głośniej domagają się wznowienia serii, która niegdyś była synonimem arkadowej zabawy na stoku.
Dlaczego SSX wciąż budzi emocje?
SSX zadebiutowało w 2000 roku na konsoli PlayStation 2, szybko zdobywając uznanie za dynamiczną rozgrywkę, widowiskowe triki i energetyczną ścieżkę dźwiękową. Seria doczekała się kilku sequeli, z których ostatni – SSX (2012) – ukazał się na PlayStation 3 i Xbox 360. Mimo że gra zebrała pozytywne recenzje, sprzedaż nie spełniła oczekiwań EA, co prawdopodobnie przyczyniło się do zamrożenia projektu. Tymczasem konkurencyjne tytuły, takie jak Steep czy Riders Republic od Ubisoftu, pokazały, że rynek gier sportów zimowych wciąż ma potencjał.
Głos społeczności a strategia EA
Zdaniem analityków, EA może obawiać się ryzyka finansowego związanego z reaktywacją niszowej marki. Firma w ostatnich latach koncentruje się na sprawdzonych seriach, takich jak FIFA (obecnie EA Sports FC), Madden NFL czy Battlefield. Jednak głos fanów, którzy regularnie przypominają o SSX w mediach społecznościowych, może być sygnałem, że istnieje lojalna baza graczy gotowych wesprzeć nową odsłonę. Warto zauważyć, że podobne kampanie społecznościowe doprowadziły do reaktywacji takich serii jak Crash Bandicoot czy Spyro.
„SSX to nie tylko gra – to wspomnienie beztroskich zimowych wieczorów. Dlaczego EA nie chce dać nam szansy na powrót na stok?” – pisze jeden z użytkowników Reddita w wątku poświęconym serii.
Co dalej z serią?
Na razie EA nie skomentowało spekulacji. Analitycy rynku gier wskazują, że jeśli firma zdecyduje się na reaktywację, mogłaby postawić na model free-to-play z mikropłatnościami, podobny do tego z Rocket League czy Fall Guys. Pozwoliłoby to dotrzeć do szerszej publiczności, jednocześnie minimalizując ryzyko. Bez względu na decyzję wydawcy, jedno jest pewne: SSX wciąż żyje w sercach graczy, a 14 lat milczenia tylko podsyca ich oczekiwania.
Foto: images.pexels.com