0 Comments

Studio Neowiz, odpowiedzialne za hitowe Lies of P, pracuje obecnie nad kontynuacją tej cenionej produkcji soulslike. Jak donosi serwis GRYOnline.pl, deweloperzy odczuwają ogromną presję, ponieważ sukces pierwszej części znacząco podniósł poprzeczkę oczekiwań zarówno fanów, jak i krytyków. Co więcej, jak wynika z wypowiedzi twórców, oryginalna gra okazała się tak wymagająca, że nawet oni sami nie zdołali ukończyć jej w pełni, co rzuca nowe światło na kwestię balansu trudności w nadchodzącym sequelu.

Trudność jako fundament i wyzwanie

Lies of P od momentu premiery zyskało miano jednego z najlepszych klonów Dark Souls, przyciągając zarówno weteranów gatunku, jak i nowicjuszy. Jednak właśnie ten wysoki poziom trudności, który stał się znakiem rozpoznawczym gry, może być piętą achillesową przy tworzeniu drugiej odsłony. W wywiadzie dla branżowych mediów członkowie zespołu przyznali, że projektowanie wyzwań, które są sprawiedliwe, ale satysfakcjonujące, graniczy z niemożliwością, gdy samemu nie jest się w stanie przejść własnego dzieła.

Deweloperzy podkreślają, że chcą uniknąć sytuacji, w której Lies of P 2 stanie się „ofiarą sukcesu jedynki”. Oznacza to konieczność wprowadzenia innowacji, ale też zachowania esencji, która przyciągnęła miliony graczy. Jednym z rozważanych rozwiązań jest dodanie opcjonalnych poziomów trudności, co spotkało się z mieszanymi reakcjami społeczności – część obawia się, że ucierpi na tym integralność wizji artystycznej.

Własne doświadczenia jako punkt wyjścia

Niezwykle intrygujący jest fakt, że twórcy, którzy nie ukończyli własnej gry, postrzegają to jako cenną lekcję. Jak tłumaczą, pozwala im to lepiej zrozumieć frustrację graczy i znaleźć złoty środek między wyzwaniem a dostępnością. Historia gier wideo zna przypadki, gdzie ekstremalna trudność odstraszała mniej doświadczonych odbiorców – przykładem może być Sekiro: Shadows Die Twice, które mimo krytyki, z czasem zyskało status kultowego.

– Chcemy, aby zarówno weterani, jak i nowi gracze czuli satysfakcję z pokonywania przeszkód. Nie chcemy jednak, by ktokolwiek czuł się wykluczony przez zbyt wysoki próg wejścia – mówi jeden z producentów w rozmowie z GRYOnline.pl.

Przyszłość serii i oczekiwania rynku

Rynek gier soulslike w ostatnich latach znacznie się nasycił, a gracze stali się bardziej wymagający. Sukces Elden Ring pokazał, że otwarty świat i większa elastyczność mogą przyciągnąć szerszą publiczność, jednocześnie nie tracąc hardcore’owego charakteru. Czy Lies of P 2 pójdzie podobną ścieżką? Na razie wiadomo, że zespół pracuje nad nowymi mechanikami walki i rozbudowaną fabułą, ale szczegóły pozostają tajemnicą.

Analitycy branżowi wskazują, że optymalnym rozwiązaniem może być wprowadzenie systemu adaptacyjnego poziomu trudności, który dynamicznie dostosowuje wyzwanie do umiejętności gracza. To rozwiązanie, choć kontrowersyjne, zyskuje coraz więcej zwolenników wśród deweloperów. Niezależnie od wybranej ścieżki, jedno jest pewne – Lies of P 2 będzie jedną z najbardziej wyczekiwanych premier w swoim gatunku, a presja na twórcach będzie tylko rosnąć.

Foto: images.pexels.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Related Posts