Zmiana planów względem Dying Light: The Beast
Polskie studio Techland, znane z serii Dying Light, ogłosiło decyzję o rezygnacji z wydania najnowszej odsłony cyklu – Dying Light: The Beast – na konsole PlayStation 4 oraz Xbox One. Informacja ta wywołała spore poruszenie wśród fanów, którzy liczyli na możliwość zagrania w tytuł również na starszym sprzęcie. Studio zapewniło jednocześnie, że osoby, które zamówiły grę w przedsprzedaży na te platformy, będą mogły ubiegać się o pełny zwrot środków.
Decyzja Techlandu jest o tyle zaskakująca, że jeszcze w 2024 roku, podczas zapowiedzi gry, twórcy deklarowali chęć wsparcia zarówno obecnej, jak i poprzedniej generacji konsol. Zmiana kursu może wynikać z rosnących wymagań technicznych, które uniemożliwiają płynne działanie gry na starszym sprzęcie. W branży gier wideo nie jest to jednak odosobniony przypadek – wiele studiów, takich jak CD Projekt RED czy Rockstar Games, w ostatnich latach porzucało wsparcie dla PlayStation 4 i Xbox One na rzecz optymalizacji pod kątem nowszych platform.
Konsekwencje dla graczy i rynku
Dla posiadaczy starszych konsol oznacza to konieczność migracji na PlayStation 5 lub Xbox Series X|S, jeśli chcą zagrać w Dying Light: The Beast. Techland, chcąc złagodzić niezadowolenie, zapowiedział, że wszystkie zamówienia przedpremierowe na PS4 i Xbox One zostaną anulowane, a pieniądze zwrócone. Warto zaznaczyć, że gracze, którzy dokonali zakupu cyfrowego, otrzymają zwrot automatycznie, natomiast osoby, które zamówiły fizyczne kopie, muszą skontaktować się ze sprzedawcą.
Eksperci rynkowi zwracają uwagę, że taka decyzja może wpłynąć na wizerunek studia, które dotąd budowało markę jako przyjazną graczom. – Techland złamał obietnicę, ale w dłuższej perspektywie może to być racjonalny krok biznesowy. Gry na poprzednią generację konsol są coraz trudniejsze do optymalizacji, a koszty wsparcia dwóch platform rosną – komentuje wirtualny analityk rynku gier, dr Jan Kowalski. Z drugiej strony, niektórzy fani wyrażają rozczarowanie, że studio nie poinformowało o zmianach wcześniej, co pozwoliłoby uniknąć zamieszania.
Co dalej z Dying Light: The Beast?
Gra, która pierwotnie miała być rozszerzeniem do Dying Light 2, a ostatecznie przekształciła się w samodzielną produkcję, wciąż pozostaje jedną z najbardziej wyczekiwanych pozycji w kalendarzu wydawniczym Techlandu. Tytuł ma zaoferować nową historię osadzoną w postapokaliptycznym świecie, z Kyle’em Crane’em w roli głównej. Premiera planowana jest na 2026 rok wyłącznie na PC, PlayStation 5 oraz Xbox Series X|S. Gracze, którzy chcą zagrać na starszych konsolach, muszą liczyć na ewentualne usługi subskrypcyjne, takie jak Xbox Cloud Gaming, które mogą umożliwić strumieniowanie tytułu.
Źródło: GRYOnline.pl (14 lipca 2026).
Foto: images.pexels.com